Nie pamiętam jak wyglądał świat przed wizaz.pl. Nie wyobrażam sobie, że te czasy mogły by powrócic. Wiedza jaką dają tam forumowiczki jest nie do przecenienia. Ile razy na portalach modowo - urodowych uzyskiwało się tylko strzępki informacji, podpięte pod reklamę jakiś nieskutecznych kosmetyków... Brrr <ciary po plecach>
Na wizażu można spokojnie przeczyatc sobie wszystko na temat kosmetyku polecanego np. przez koleżankę - czy warto, jaki skład i w końcu cena i dostepnosc. Oprócz forum dział KWC jest skarbnicą wiedzy na temat potencjalnych lokatorów mojej kosmetyczki ;p Ale znowu muszę się przywalic (malkonent na medal).
Wiele razy przeglądając oceny kosmetyków irytowało mnie to, że każdy ale to każdy kosmetyków ma swoich wniebowziętych zwolenników oraz absolutnych przeciwników najlepiej zdelegalizujący dany produkt. Oczywiście dobrze jest przeczytac jak i czy wogóle zadziałał ale ostatecznie czasem i tak zostaje pewna nuta ryzyka przy zakupie (chyba że 75% zadowolonych klientek). I myślę tu sobie, że wizaz mógł by dopracowac trochę profile użytkowniczek-recenzentek. Jak? Może oprócz awatara powinien widniec jakis krótki opis typu cery, struktura i porowatosc włosów. No bo wiadomym jest, że to co jest idealne dla prostych włosów jak druty niekoniecznie będzie nawet średnie dla porowatych baranków. A taki króki opis ułatwił by chociaz możliwośc określenia czy można się idenyfikowac z daną recenzentką. Szczególnie, że czasem recenzentka wysili się na opis "Badziew, na mnie nie działa". I później, i tak trzeba wertowac zakręcone forum. Dobrze gadam czy nie? :)
poniedziałek, 26 marca 2012
czwartek, 22 marca 2012
Pyszna pokrzywa? Pokrzywa z Pigwą!
Nie jestem typem niejadka, nie wybrzydzam, mam dużą skalę tolerancji dla dziwnych smaków, nietypowych połączeń, nowości kulinarnych, tradycyjnych dań przywołujących ciarki na plecach. Jednak nie mogę przeżyc smaku pokrzywy... Ciężko mi dokładnie stwierdzic co tak strasznie mi w niej nie pasuje, czemu tak mi się ściska gardło kiedy ją przełykam. Myślałam już, że będę musiała się wypisac z Pijaczka Pokrzywowego na wizażu. Trochę wstyd, trochę rozczarowanie.
Na szczęście firma BioActive przyszła mi z pomocą :)
Ta-daaam! Pokrzywa z Pigwą!
Jest pyszna! Nie czuc wogóle pokrzywy, jest orzeźwiająca pyszna, nie trzeba słodzic. Kocham ją!
Ponieważ jestem z natury dosyc podejrzliwą klientką przed zakupem sprawdziłam skład:
pokrzywa -60%
biała herbata - 25%
owoc dzikiej róży - 5,5%
pigwa - 5%
suszone płatki dzikiej róży
suszone płatki bratka i coś jeszcze ;p
Naprawdę polecam, pojawiło się światełko w tunelu i teraz mogę kontynuowac kurację pokrzywkową.
Dziękuję. Dobranoc
Na szczęście firma BioActive przyszła mi z pomocą :)
źródło: nokaut.pl
Ta-daaam! Pokrzywa z Pigwą!
Jest pyszna! Nie czuc wogóle pokrzywy, jest orzeźwiająca pyszna, nie trzeba słodzic. Kocham ją!
Ponieważ jestem z natury dosyc podejrzliwą klientką przed zakupem sprawdziłam skład:
pokrzywa -60%
biała herbata - 25%
owoc dzikiej róży - 5,5%
pigwa - 5%
suszone płatki dzikiej róży
suszone płatki bratka i coś jeszcze ;p
Naprawdę polecam, pojawiło się światełko w tunelu i teraz mogę kontynuowac kurację pokrzywkową.
Dziękuję. Dobranoc
niedziela, 18 marca 2012
Oliwki Johnsons baby - parafinowe bomby
Post krótki i nie specjalnie odkrywczy :)
Stosowanie oliwki dla dzieci zamiast balsamu do ciała było już promowane w tv ładnych parę lat temu, przez koncern Johnson&Johnson, który proponował kobietom po prysznicu smarowanie ciała swoimi produktami. Ponieważ boom na olejowanie ciała powrócił z ciekawością sprawdziłam składy tychże oliwek. No i co tam takiego przeczytałam? Głównym składnikiem jest parafina :/ Na temat parafiny nie będę się tu rozwodzic, bo każdy wie co to jest, jakie ma działanie oraz skutki uboczne. Tym bardziej się zniesmaczyłam tym widokiem. Znów się okazało, że wielki koncern, karmiący nas tkliwymi reklamami ze słodkimi bobasami sprzedaje nam drogi produkt, którego jakośc jest niespecjalnie pomyślała o naszych skórach, a tym bardziej skórach niemowląt. Karcę paluchem za takie praktyki i każdemu proponuję dokładne czytanie składu kosmetyku przed wrzuceniem do koszyka.
Stosowanie oliwki dla dzieci zamiast balsamu do ciała było już promowane w tv ładnych parę lat temu, przez koncern Johnson&Johnson, który proponował kobietom po prysznicu smarowanie ciała swoimi produktami. Ponieważ boom na olejowanie ciała powrócił z ciekawością sprawdziłam składy tychże oliwek. No i co tam takiego przeczytałam? Głównym składnikiem jest parafina :/ Na temat parafiny nie będę się tu rozwodzic, bo każdy wie co to jest, jakie ma działanie oraz skutki uboczne. Tym bardziej się zniesmaczyłam tym widokiem. Znów się okazało, że wielki koncern, karmiący nas tkliwymi reklamami ze słodkimi bobasami sprzedaje nam drogi produkt, którego jakośc jest niespecjalnie pomyślała o naszych skórach, a tym bardziej skórach niemowląt. Karcę paluchem za takie praktyki i każdemu proponuję dokładne czytanie składu kosmetyku przed wrzuceniem do koszyka.
czwartek, 15 marca 2012
Specyfiki cz. II
Moje maski
obecnie Gloria z Malwy. Na dniach planuję kupic Kallos la latte lub Biowax'a mlecznego lub jakiś specyfik z łożysk zwierzęcych (z nazwą narazie się wstrzymam).
Kilka dni temu znalazłam na wizażu szczegółową analizę maski i emulsji z Glorii i nieco sie rozczarowałam ilością zbędnych składników i oszczędnością elementów wartościowych (występujących po zapaszku). Mimo wszystko oceniam ich działanie na 5. Maske zamierzam wzbogacac hydrolizowanym jedwabiem i keratyną. Natomiast emulsja pomaga mi rozplatywac włosy, kiedy bomba proteinowa w postaci żółtka jaja usztywnia i plącze mi włosy.
Do stylizacji włosów dawno dawno temu zakupiłam Nivea Flexible Curls.
skład tego specyfiku jest bardzo przyjazny:
Aqua, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, PVP, Panthenol, Niacinamide, Aloe Barbadensis, Sorbitan Stearate, Sodium Carbomer, Cetyl Alcohol, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Parfum.
Brak silikonow, pq, alkoholu, parafiny (w stylizacji chyba nie wystepuje ale ok), za to jest aloes, panthenol.
Z balsamem jest taki problem, że fakt hamuje puszenie, ale zbija loki z sztywne strąki. A przesadzony powoduje klejenie włosów. Trzeba go używac baaaaaaaaaaaaaaardzo bardzo mało. Ja stosowałam go do mycia włosów (akcja denko). Teraz postanowiłam resztke rozcieńczyc i stosowac dalej jako stylizator ale w ilosci mega mikroskopijnej.
Strzałem w kolano okazała sie mgiełka Jantar - kupiłam rozczarowana brakiem wcierki tejże serii.
Aqua, Alcohol Denat., Cetrimonium Chloride, Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Camelia Sinensis, Amber Extract, Polyquaternium-20, Laureth-10, PEG-25 PABA, Panthenol, Parfum, Citric Acid, Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal (11.05.2008)
Loki są szorstkie, nieprzyjemne. Możliwe, że mgiełka się sprawdzi, przy upałach i ostrym słońcu (teoretycznie od tego jest). Może zmienię zdanie.
Wczoraj rozpoczęłam olejowanie skalpu olejkiem Bhringraj ale genialny opis na jego temat wypowiedziała się anwena.blogspot.com oraz idaalia.blogspot.com. Także ja już sobie daruję :)
Na porost włosów stosuje równierz alkoholową wcierkę Radicall. Jednak narazie na efekty także muszę poczekac.
Na dzień dziesiejszy to wszystko co mam. Zdaję sobie sprawę, że to niewiele, jednak sam rytuał pielęgnacji, czyli od wieczornego olejowania po trzymanie masek, odżywek, płukanek octowych oraz wcierek powoduje, że jest to niesamowicie czasochłonne.
obecnie Gloria z Malwy. Na dniach planuję kupic Kallos la latte lub Biowax'a mlecznego lub jakiś specyfik z łożysk zwierzęcych (z nazwą narazie się wstrzymam).
Kilka dni temu znalazłam na wizażu szczegółową analizę maski i emulsji z Glorii i nieco sie rozczarowałam ilością zbędnych składników i oszczędnością elementów wartościowych (występujących po zapaszku). Mimo wszystko oceniam ich działanie na 5. Maske zamierzam wzbogacac hydrolizowanym jedwabiem i keratyną. Natomiast emulsja pomaga mi rozplatywac włosy, kiedy bomba proteinowa w postaci żółtka jaja usztywnia i plącze mi włosy.
Do stylizacji włosów dawno dawno temu zakupiłam Nivea Flexible Curls.
skład tego specyfiku jest bardzo przyjazny:
Aqua, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, PVP, Panthenol, Niacinamide, Aloe Barbadensis, Sorbitan Stearate, Sodium Carbomer, Cetyl Alcohol, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Parfum.
Brak silikonow, pq, alkoholu, parafiny (w stylizacji chyba nie wystepuje ale ok), za to jest aloes, panthenol.
Z balsamem jest taki problem, że fakt hamuje puszenie, ale zbija loki z sztywne strąki. A przesadzony powoduje klejenie włosów. Trzeba go używac baaaaaaaaaaaaaaardzo bardzo mało. Ja stosowałam go do mycia włosów (akcja denko). Teraz postanowiłam resztke rozcieńczyc i stosowac dalej jako stylizator ale w ilosci mega mikroskopijnej.
Strzałem w kolano okazała sie mgiełka Jantar - kupiłam rozczarowana brakiem wcierki tejże serii.
Aqua, Alcohol Denat., Cetrimonium Chloride, Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Lauryldimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Starch, Camelia Sinensis, Amber Extract, Polyquaternium-20, Laureth-10, PEG-25 PABA, Panthenol, Parfum, Citric Acid, Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal (11.05.2008)
Loki są szorstkie, nieprzyjemne. Możliwe, że mgiełka się sprawdzi, przy upałach i ostrym słońcu (teoretycznie od tego jest). Może zmienię zdanie.
Wczoraj rozpoczęłam olejowanie skalpu olejkiem Bhringraj ale genialny opis na jego temat wypowiedziała się anwena.blogspot.com oraz idaalia.blogspot.com. Także ja już sobie daruję :)
Na porost włosów stosuje równierz alkoholową wcierkę Radicall. Jednak narazie na efekty także muszę poczekac.
Na dzień dziesiejszy to wszystko co mam. Zdaję sobie sprawę, że to niewiele, jednak sam rytuał pielęgnacji, czyli od wieczornego olejowania po trzymanie masek, odżywek, płukanek octowych oraz wcierek powoduje, że jest to niesamowicie czasochłonne.
środa, 14 marca 2012
Mała analiza czego używam Cz. I
Ponieważ dopadł mnie kryzys włosowy muszę konkretnie przeanalizowac specyfiki, których używam. Może okaże się, że naprawde czegoś brakuje...
Olejowanie - Dabur Vatika Almond Enriched Hair Oil -
Skład: Paraffinum Liquidum, Canola Oil, Palm Oil, Olea Eurpoaea
(Olive) Oil, Sesamum Indicum (Til) Oil, Phenyl Trimethicone, Prunus
Amygdalus Dulcis (Almond) Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Parfum,
Avobenzone, Vitamine E Acetate, Rosemarinus Officinalis (Rosemary )Oil,
Tert Butyl Hydro Quinone, CI 12010, CI 12740.
Troszkę się wrąbałam z tym olejkiem bo jego skład głównie opiera się na parafinie i do tego ten silikon... ale cóż, to mój pierwszy olejek. Generalnie na KWC ma same dobre recenzje ale póki co nie zauważyłam aby działał jakoś zbawiennie.Ten avobenzen nie wyglada jakos specjalnie ciekawie dlatego nie wcieram juz go w skalp i generalnie czekam az sie skonczy...
Ww. Olejek zmywam:
Dabur Vatika Naturals Sweet Almond Moisturizing Shampoo
Water, Sodium Laureth Sulphate, Cocomidopropyl Betaine, Carbomer,
Dimethiconol (and) TEA-dodecylbenzenesulphonate, Cocamide MEA,
Etylene Glycol, Distearate, Trimethylsily Amodimethicone (and) Laurenth-7
(and) Laureth - 5, Perfume, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Methyl Paraben,
Propylene Glycol, Quaterized hydroxyrthyl cellulose (HEC) polymers, Acrylamide
copolymer, DMDM Hydantoin, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Propyl Paraben,
Tetradibutyl Pentaerithityl Hydroxyhydrocinnamate, Honey Extract, Prunus
Amygdalus Dulcis Extract, Lawsonia Inermis Extract, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol
Suffonate (and) Buteth-3 (and) Tributyl Citrate, Yoghurt Extract, FD & C Yellow No. 6 (CI 15985)
Dimethiconol (and) TEA-dodecylbenzenesulphonate, Cocamide MEA,
Etylene Glycol, Distearate, Trimethylsily Amodimethicone (and) Laurenth-7
(and) Laureth - 5, Perfume, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Methyl Paraben,
Propylene Glycol, Quaterized hydroxyrthyl cellulose (HEC) polymers, Acrylamide
copolymer, DMDM Hydantoin, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Propyl Paraben,
Tetradibutyl Pentaerithityl Hydroxyhydrocinnamate, Honey Extract, Prunus
Amygdalus Dulcis Extract, Lawsonia Inermis Extract, Sodium Benzotriazolyl Butylphenol
Suffonate (and) Buteth-3 (and) Tributyl Citrate, Yoghurt Extract, FD & C Yellow No. 6 (CI 15985)
I tu też nie jest fajnie... Wyraz 'Naturals' ma się nijak do składu tego kosmetyku, chociaż z drugiej strony tylko SLS może się uporac z parafiną zawartą w olejku.
Zobaczcie w ogóle jak wysoko znajduje się perfum, a gdzie na liście są ekstrakty z miodu czy migdałów.
Żeby zminimalizowac drażniące działanie szamponu z Vatiki mieszam go z wodą i z szamponem dla dzieci z Rossamana - Babydream. Gdy już wymęczę "migdałową porażkę" bede myc włosy tylko nim. Oto na szybko jego skład:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside,
Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract,
Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract,
Parfum.
Przy nastepnym poście coś wpiszę o maskach, emulsjach i odżywkach. Może rozwikłam zagadkę, gdzie przesadzam a gdzie za bardzo oszczedzam w pielęgnacji...
akcja reanimacja efekt fiasko :(
Jestem z lekka zniechęcona. Od ponad 1,5 miesiąca olejuje włosy, niekiedy nawet codziennie, odżywiam maskami, odżywkami, wodą brzozową, wcieram Radicall w skórę głowy oraz sumplementuję skrzypem i zero efektów. Używam łagodnych szamponów i nie prostuję ani nie suszę gorącym powietrzem włosów. Jestem dodatkowo po kuracji odbudowującej Joico także spodziewałam się że zmiany będą następowac natychmiastowo. A włoski dalej wypadają ( po naolejowaniu skóry głowy szczególnie), nieco ładniej się kręcą niż przed kuracją ale nadal w dotyku są szorstkie jak u dzika :/. Zaczełam się gubic w definiowaniu problemu- włosy niby mam szorstkie i kruche - czyli mega zniszczone lub przeproteinowane. Ale puszą się jak szalone mimo stosowania masek i odżywek czyli może przesadzam z humektantami. Stosuje maske,emulsje gloria. Olejuje włosy Vatiką migdałową (z parafiną niestety) oraz Rossmann BabyDream(bez parafiny), dzis zaczęłam stosowac rownierz Bhringraj, którego polecają wizażanki - może nastąpi przełom... Po myciu stosuję płukankę octową, jednak chyba niewiele daje. Nie widzę ani róznicy w dotyku ani jakiegoś blasku.
EEEEEEeeeech...
EEEEEEeeeech...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

