Opis producenta: Błoto karnalitowe BingoSpa z Morza Martwego jest naturalną substancją o silnym działaniu na skórę i włosy. Zastosowanie maski błotnej na włosy i skórę głowy przynosi nadzwyczajne efekty w walce z łupieżem, którego przyczyną jest często nadmierne wydzielanie się łoju (łojotok) i łuszczenie się naskórka. Często sytuacjom takim towarzyszą stany zapalne skóry głowy.
Wydzielany przez skórę głowy łój zasadniczo chroni włosy (wytwarza warstwę ochronną dla włosa), jednakże nadmierna jego ilość może powodować zapalenia skóry głowy, a w efekcie tzw. łupież tłusty (łuszczenie się naskórka).
Łupież tłusty może byc główną przyczyną łysienia.
Zastosowanie maski błotnej z Morza Martwego BingoSpa na włosy i jednocześnie skórę głowy powoduje zwężenie porów skóry, zmniejszenie wydzielania łoju oraz osuszenie skóry głowy. Jednocześnie skład błota z Morza Martwego, w przypadku występowania łupieżu tłustego, może aktywnie przeciwdziałać namnażaniu się grzyba „ Pityrosporum ovale” powodującego grzybicę skóry głowy.
Sposób użycia: niewielką ilość maski BingoSpa nanieść na umyte, wilgotne włosy, delikatnie rozprowadzić na włosach i wmasować w skórę głowy, pozostawić na 5-10 min., następnie dokładnie spłukać.
Wygląda oto tak:
Moje spostrzeżenia:
Ocena organoleptyczna - szarawa emulsja o gładkiej konsystencji bez grudek, nie wodnista ale także nie specjalnie stężona. Zapach baaaaardzo przyjemny i delikatny - od razu pomyślałam o cukierkach pudrowych. Zapach zostaje na włosach bardzo delikatny.
Wydajnośc: to moja pierwsza maska z Bingo więc nie porównam do innych ale śmiem twierdzic, że wydajnośc jest mocno średnia. Co prawda nigdy sobie jej nie żałuje w dozowaniu ale połowa opakowania za mną po naprawdę kilku aplikacjach. Oczywiście nie zniechęca mnie to ponieważ dostajemy 500ml całkiem ciekawego produktu za śmieszne pieniądze (12zł).
Działanie: No i najważniejszy punkt. Wybrałam tą maske ze względu na dobroczynne działanie względem skóry głowy i nie zawiodłam się. Maska jest naprawdę dobra, nie obciąża włosów tuż u nasady, zaobserwowałam zmniejszoną ilośc wyprysków, mogę myc włosy spokojnie co 3 dni. Duży plus za to, że zmniejszyło mi sięzdecydowanie wypadanie włosów. Ale chcę podkreślic, że ostatnio funduje sobie soczki jednodniowe z marchwi i selera lub buraczka oraz Vitapil. Dodatkowo używam wcierki Joanna Rzepa (więc mogło byc ryzyko przetłuszczania jednak nic takiego się nie dzieje). Jeśli chodzi o pielęgnację włosów... No cóż tu jest juz nieco słabiej. Generalnie włosy u nasady są ładnie odżywione, błyszczące ale moje biedne wymęczone końce są suche jak wiórki. Nie chodzi o to, że maska je przesusza ale poprostu nie daje rady na moje porowate kruchulce więc od ucha w dół zdecydowanie coś bardziej proteinowo-emolientowego. No właśnie i tutaj też trzeba podkreślic fakt, że wszystkie 4 maski przeznaczone bardziej pod pielęgnację skóry głowy (drożdże, zielona glinka, błoto karnalitowe i glinka Ghassoul) prócz kilku substancji emulgująco- zmiękczająco, nawilżających nie są typowymi odżywkami z dodatkiem protein, olejów czy ekstraktów roślinnych. Więc albo trzeba trochę je stuningowac albo na długośc podkarmic czymś bardziej odżywczym.
Słowo końcowe:
Bardzo dobry produkt za bardzo niską cenę... Jeśli komuś wypadają włoski, a nie może znaleśc przyczyny (oficjalnie nie zaobserwowałaś łzs, łupieżu lub grzybicy) to może masz zaburzoną równowagę skóry głowy i takie delikatne oczyszczenie i odżywienie jest właśnie dla Ciebie.
Jeśli chodzi o dostępnośc Bingosów w sklepach stacjonarnych, jeśli daleko wam do Auchan albo Tesco, warto popytac w sklepach zielarskich. ostatnio widziałam profesjonalne produkty do stóp w zielarskim własnie. A mieszkanki Gdyni, Sopotu i Gdańska zapraszam do Herbalist la Butiko w Sopocie na Monciaku w Domu Handlowym "Monte"(obok MacDonalds) na I piętrze jest praktycznie cała gama ich produktów w cenach jak na stronie internetowej.
Mam nadzieję, że post się na coś komu przyda, wszelkie byki ortograficzne i krowy proszę mi zgłosic :)
Miłego Wieczorku~!
