niedziela, 4 listopada 2012

Trwałe wygładzanie czyli podsumowanie L'Oreal Xtenso

Buona Notte!
Poprzedni wpis podsumował, a raczej przypomniał moją przygodę z superekstrawychwalanym pod niebiosa zabiegiem rekonstruującym włosy Joico K-PAK, który na moich zwariowanych kudłach nie zrobił ŻADNEGO wrażenia... Zabieg nie był aż tak drogi (150zł mycie+zabieg+czesanie) ale jednak nie tego się spodziewa człowiek po profesjonalnym rytuale...
Dziś chciałabym podsumowac inny zabieg. Zdecydowanie droższy a więc zmuszający przeciętnie zarabiające osóbki do odłożenia pewnej kwoty. Z reguły jest to koszt z rzędu 200-300zł.

Opis producenta:


Loreal Professionnel X-Tenso Moisturist - krem trwale prostujący włosy, 
 
Teraz idealne długotrwałe prostowanie włosów jest możliwe. L'Oréal Professionnel prezentuje X-Tenso Moisturist produkt zapewniający włosom super gładkość, miękkość i blask, przy jednoczesnym silnym działaniu pielęgnacyjnym.
 
Nowe X-Tenso Moisturist to długotrwałe prostowanie włosów, które jest łagodne i intensywnie pielęgnacyjne. W porównaniu do innych zabiegów prostujących włosy, ten zdecydowanie lepiej wygładza i neutralizuje puszenie. W efekcie włosy są wyprostowane, błyszczące i odżywione. Produkt daje rewelacyjną skuteczność nawet na grubych kręconych włosach, które zachowują swoją doskonałą jakość.
 

Zalety produktu X-Tenso Moisturist:

  • Włosy gładkie nawet przy prostowaniu dużego skrętu
  • Włosy po X-Tenso Moisturist są miękkie i błyszczące, powierzchnia włosa jest wygładzona i pełna blasku
  • Kontrola objętości / łatwość modelowania
  • Zneutralizowane puszenie się włosów, zabezpieczenie przed wilgocią
  • Idealny produkt również dla mężczyzn z niezdyscyplinowanymi włosami
  • Efekt utrzymujący się do 8 tygodni.
 

Jeden produkt trzy różne usługi:

  • ZMNIEJSZENIE OBJĘTOŚCI
    To propozycja dla klientek/klientów, którzy chcą zachować skręt włosów, bez efektu puszenia się lub zbytniej objętości.
  • BRAZYLIJSKIE PROSTOWANIE
    To propozycja dla kobiet/mężczyzn, którzy pragną wygładzonych, zdyscyplinowanych włosów, przy zachowaniu ich elastyczności i naturalnego układania.
  • JAPOŃSKIE PROSTOWANIE
    To propozycja dla klientek/klientów, którzy pragną ultra prostych włosów, w ?japońskim" stylu.

Rodzaje X-Tenso Moisturist:

  • różowe do włosów naturalnych
  • fioletowe do włosów naturalnych, opornych
  • niebieskie do włosów uwrażliwionych, koloryzowanych


Ja wybrałam Xtenso niebieskie - końcówki po ombre mam paskudne, zresztą jak całe włosy ;p

Dodatkowo dosyc wnikliwą recenzję zamieściła u siebie B. z Azjatyckiego Cukru: http://azjatyckicukier.blogspot.com/2011/12/trwae-prostowanie-wrazenia-po-8.html.

Postanowiłam i tym razem zaryzykowac, tym bardziej, że mój osobisty fryzjer Arkadiusz przechodził szkolenie na tym produkcie.

Zabieg składa się z dwóch etapów:
1) Nałożenie mleczka wygładzającego oraz wygładzanie włosów przez ok 15 minut, pasmo po paśmie.
2) Nałożenie mleczka utrwalającego wygładzenie ( 10 minut) i spłukanie

Udało mi się udokumentowac składy tychże substancji - miód i mleko to to niestety nie jest ale ma działac...




Przebieg procesu:

Miałam lekką spinę z fryzjerem. Fryzjer nie będzie sobą, jeśli nie będzie próbował udowodnic swojej wyższości  związanej z wiedzą na temat produktu, który aktualnie stosuje. I tak: mleczko wygładzające trzymał mi 20 minut (zamiast 10), nie wygładzał ręcznie pasm (tylko naciagnął włosy w sztywne pasma i tak je pozostawił), mleczko utrwalające trzymał na włosach odpowiednio, na koniec wysuszył i wyprostował.

Efekt?
Gładkie, lśniące prościutkie włoski. Niewzruszone na szalejącą wilgotnosc za oknem ani tym bardziej na parowe środowisko pod prysznicem. Dalej przez kilka dni były śliskie, błyszczące idealne!

Do mycia...
W trakcie mycia włosy były nadal bardzo gładkie, po spłukaniu odżywki dalej super śliskie. Po żadnej odżywce nie miałam takiego odczucia ale niestety po wysuszeniu pokazała się moja zmora nr1 - puch, nie był ekstremalnie wielki ale był. Efekt śliskich włosów jak by się spłukał do brodzika razem z szamponem...
Czuję się nabita w butelkę. Nie będę kryła żalu...
Kilka dni temu znalazłam notke na jakimś portalu urodowym, że zabieg wygładzający tylko zmniejsza efekt puszenia ale go wcale nie niweluje. Włosy dalej trzeba modelowac a przecież o odstawienie prostownicy najbardziej mi chodziło...

Pierwsze zdjęcie to wyprostowane z bliska - zdjęcie telefon emz flashem. Drugie zdjęcie jest aktualne, z teraz - włosy wysuszone naturalnie, rozczesane palcami  na mokro. Bez stylizacji, kompletnie saute.



Wyglądają naprawdę okropnie :) a przez ombre pogłębia się efekt ich zniszczenia i rzadkości...

Podsumowanie jest niestety zbędne... Na moich włosach nawet ekskluzywne dziadostwa nie robią szału. 

Dobranoc!




1 komentarz:

  1. Czy stosowała Pani produkty do pielęgnacji domowej profesjonalnie dobrane do zabiegu?

    OdpowiedzUsuń