Rzeczą bardzo mi bliską jest kupno beznadziejnych kosmetyków pod wpływem impulsu, ochoty na cos nowego, sprytnego marketingu podprogowego... W pewnym momencie zawsze znajduje w łazience kilkanaście kremów, balsamów, żeli i innych mazideł, które mi kompletnie nie podpasowały. Pocieszam się wtedy,że nie tylko ja tak mam i wyczekuje momentu aż bubel straci ważnosc i z czystym sumieniem moge go wywalic.
Ostatnio jednak stwierdziłam (Eureka!), że takie postępowanie jest jeszcze głupsze niż samo kupno owych produktów. Nawet nie chce myslec ile kasy zainwestowałam w zapełnianie łazienkowego kubła na śmieci.
A przecież nawet takie buble mogą się przydac...
Nietrafione kremy do twarzy można przecież zużyc na smarowanie szyi i dekoltu po kąpieli (które się starzeją brzydziej i szybciej niz twarz), albo do rąk - nigdy nie miałam tak dobrego kremu do rąk, jak ten który nie podpasował mojej twarzy :). Absolutnie badziewia można wykorzystac jako wartwa ochronna podczas farbowania włosów - tyle zastosowań...
Apropos farbowania włosów ponoc agresywnie działanie amoniaku można zniwelowac mieszajac farbę z odżywką do włosów - kolejne zastosowanie niechcianego kosmetyku.
A czy wy macie jakieś pomysły na inne wykorzystanie niechcianych kosmetyków do końca zamiast ciskania ich w ciemny kąt łazienki?
środa, 29 lutego 2012
Po co mi blog?
Jestem zdecydowanie typem domatorki z ciągotami do uzależnień od komputera i internetu. Potrafię całymi dniami czytac o pierdołach na cudzych blogach, haulach na yt, zazdrościc cudzego fascynującego życia innych na photoblogach. Nie raz miałam za to afere od TŻ-a, i nie dziwię się mu :(. Dlatego postanowiłam, że wykaże inicjatywę - sama coś stworzę. A co tam...
Może krótko coś o mnie:
Cwierczwiecze na karku, skończone studia zootechniczne i nieskończona magisterka. Czasowo bezrobotna. Uwielbiam tatuaze i zwierzęta. Wyglądam jak połączenie znanej blogerki xxxwithfashion ( i takie też mam poczucie stylu i estetyki) i Nelly Furtado ( tej wczesnej hyh).
Ciao!
Może krótko coś o mnie:
Cwierczwiecze na karku, skończone studia zootechniczne i nieskończona magisterka. Czasowo bezrobotna. Uwielbiam tatuaze i zwierzęta. Wyglądam jak połączenie znanej blogerki xxxwithfashion ( i takie też mam poczucie stylu i estetyki) i Nelly Furtado ( tej wczesnej hyh).
Ciao!
Ahoj!
Mój Wielki debiut! Witam każdego kto zabłądził i zajrzał do mnie, narazie nic tu nie ma ale może z czasem jakieś ciekawe posty tu się pojawią.
Zapraszam na pokład!
Zapraszam na pokład!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
a